Serpentyny Sa Calobra na Majorce


Od dawna marzyłem o tym aby przejechać się samochodem jakąś fajną, krętą trasą z pięknymi widokami. Myśląc o takim miejscu zawsze wyobrażałem sobie drogę w Alpach a tu niespodzianka, będąc na gorącej Majorce udało mi się właśnie taką trasą przejechać :)

Serpentyny Sa Calobra znajdują się w północnej części Majorki i to właśnie po nich miałem przyjemność jechać wypożyczonym samochodem Fordem Fiestą ( pod poniższym linkiem znajdują się informacje na temat wypożyczenia samochodu na Majorce http://www.majorkablog.pl/Wypozyczenie_samochodu_na_majorce.php ).

Jeśli ktoś również chciałby się przejechać tą samą trasą to według mnie najszybciej i najwygodniej będzie najpierw udać się do miasta Inca a następnie należy kierować się na północ w kierunku miasteczka Selva oraz Caimari.

My dojechaliśmy do Portu De Sa Calobra który był ostatnim punktem całej naszej trasy.





Od miasta Inca do końca trasy jest ok. 35 km a czas jaki należy przeznaczyć na pokonanie tego dystansu to ok. 60 minut. Myślę jednak, że każdy będzie jechał znacznie dłużej ponieważ nie sposób nie zatrzymać się w wielu miejscach by podziwiać piękne widoki :).

Generalnie cała trasa to bajka. Serpentyny Sa Calobra obfitują w setki zakrętów, podjazdów i zjazdów. W jednym miejscu droga wiedzie dosłownie przez wielką skałę.



Serpentyny Sa Calobra droga przez skale

Serpentyny Sa Calobra widok

Serpentyny Sa Calobra droga

Serpentyny Sa Calobra



port sa calobra z góry



Parking w Porcie De Sa Calobra jest naprawdę drogi w porównaniu do innych parkingów na Majorce i kosztuje 4 centy za 1 minutę postoju. Nam nie udało się znaleźć wolnego, bezpłatnego miejsca i musieliśmy skorzystać właśnie z tego płatnego parkingu.

Cała miejscowość jest bardzo mała i znajduje się w niej kilka sklepików oraz restauracji. Polecam udać się do wąwozu Torrent de Pareis do którego dostać możemy się wąskim tunelem wydrążonym w skale. W owym wąwozie znajduje się klimatyczna zatoczka z małą żwirkową plażą. Warto udać się tam możliwie jak najwcześniej ( zwłaszcza w szczycie sezonu ) aby uniknąć dużego natłoku ludzi.

My byliśmy w drugiej połowie czerwca, do południa i nie było źle ale nie wyobrażam sobie co na tak małej przestrzeni może się dziać kiedy w przeciągu kilku godzin zjedzie się tam kilkaset czy więcej osób :).

Cały teren wyglądał naprawdę fajnie i z chęcią zostałbym tam dłużej jednak z racji, że był z nami niespełna 3-letni synek to takiej możliwości niestety nie było i po kilkudziesięciu minutach wróciliśmy do portu gdzie przed wyjazdem zjedliśmy jeszcze skromny obiad złożony z jednej porcji frytek, kilku krokiecików mięsnych, kawy oraz soku za co zapłaciliśmy 12 euro. Dla zainteresowanych dodam jeszcze, że gałka lodów kosztuje tam 1,8 euro.



port sa calobra

sa calobra zatoka

sa calobra tunel

wąwóz Torrent de Pareis

Torrent de Pareis plaża





Podsumowując wycieczka była bardzo udana. Byliśmy zafascynowani niesamowitymi serpentynami z pięknymi widokami oraz równie ładnym wąwozem z zatoczką na końcu trasy :).